Przyszedł czas na wykończenie naszego mieszkania, podłoga, jako detal wpływający na charakter każdego wnętrza naturą rzeczy powinna być wybrana z rozmysłem, biorąc pod uwagę zarówno kwestię wizualną jak i oczywiście praktyczną, zastanawiamy się nad panelami laminowanymi, deską warstwową, a może parkietem, raczej jednak dwie pierwsze opcje zazwyczaj wchodzą w grę, poza tym pozostaje kwestia na jaką podłogę się zdecydować, pływającą czy układaną na klej.
Wybór pomiędzy dwoma wariantami, podłogą pływającą, tj. nie klejoną do podłoża lub klejoną, uzależniony jest od kilku czynników, w tym oczekiwań estetycznych jak i zasobności portfela przeciętnego poznaniaka.
- Do podłóg, które możemy układać w obydwu wariantach należą panele drewniane, tj. deski warstwowe z przekładek drewna liściastego, iglastego i na wierzchu liściastego oraz panele z korka czy panele winylowe, zaś panele laminowane możemy układać wyłącznie jako podłogę pływającą.
- Niezależnie od wybranej opcji; pływająco czy na klej, podłoże musi być bardzo równe i stabilne, jedna i druga opcja ma swoje zalety jak i wady, podłoga układana pływająco, układana na podkładzie wyrównująco-wygłuszającym, to wersja ekonomiczniejsza, oszczędzamy zarówno na materiale; nie musimy stosować gruntu i kleju, jak i na wykonawstwie, porównując do układania na klej, usługa ułożenia na klej może wyjść dobre 50 % drożej, drugi atut tej metody, to niezniszczona warstwa podłoża, czyli posadzki podczas następnego remontu, nie będzie potrzebne odklejanie przyklejonych paneli, za tą usługę też dodatkowo byśmy musieli zapłacić, zrywanie paneli, wyczyszczenie posadzki z resztek kleju i pewnie ponowne podrównanie np. wylewką samopoziomującą wymagałoby przecież więcej nakładów pracy, zatem i pieniążków, które skasuje od nas firma wykonawcza.
- Wymiana podłogi pływającej jest na tyle nieskomplikowaną i czystą w wykonaniu czynnością, że nie ma potrzeby odmalowywać ścian wnętrza, w przypadku zrywania przyklejonego panela drewnianego, przygotowywania podłoża, nie jest to już tak czysta robota.
- Ale żeby nie było tak różowo, podłogi układane pływająco mają swój oczywisty mankament, dla jednych kompletnie nieistotny, dla innych zaś nie do przyjęcia, otóż mowa o efekcie stukania podczas chodzenia w butach, podkład wygłuszający ma za zadanie tłumić owe stukanie i faktycznie dobrze spełnia swoją funkcję, natomiast w stu procentach nigdy nie uda się tutaj uzyskać efektu podobnego do wersji układania podłogi na klej.
- Efekt stukania będzie tym mniejszy, im równiejsza będzie posadzka oraz im grubszy będzie panel, gdyż większym ciężarem lepiej wyciśnie powietrze spomiędzy panela a podkładu, znaczenie ma też rodzaj podkładu, naturalnie zapominamy o tandetnej piance o grubości 2 mm, niezbędne minimum to dobrej jakości podkład XPS z tworzywa sztucznego o grubości 3 - 6 mm, ale z doświadczenia sugeruję tutaj tzw. eko płytę wykonaną ze sprasowanych wiórów kartonowych o grubości 5-7 mm, poduszka powietrzna jest wtedy mniejsza, gdyż panel bardzo dobrze przylgnie do eko płyty.
- Panele układane na klej, naturalnie drewniane, to więc droższa opcja, ale za to mamy w tym przypadku prawdziwie stabilną podłogę, bez najmniejszego efektu stukania, jednak biorąc pod uwagę względy praktyczne i finansowe, jeśli już decydujemy się na podłogę klejoną do podłoża, to o wiele bardziej racjonalne będzie odpuszczenie sobie paneli drewnianych i zainwestowanie w parkiet, podłoga lita, a nie warstwowa, posłuży nam bez porównania dłużej, jej renowacja polegać będzie na zamówieniu usługi cyklinowania, potem lakierowania lub olejowania, deskę warstwową raczej tylko raz będziemy mogli wycyklinować, gdyż warstwa dekoracyjna to zaledwie 3 mm grubości, po następnych kilku latach od tej jednej renowacji panele należy zdjąć, czeka nas gruntowny remont podłogi i przy okazji odmalowanie ścian, a co z parkietem, dobrej jakości lita deska regularnie konserwowana, czyli poddawana renowacji, może posłużyć w naszym mieszkaniu minimum 50 lat.
- Panele generalnie wynaleziono po to, aby je można było dość często wymieniać, przecież technologia podłogi pływającej umożliwia taką operację bez narażania na duże koszta, zarówno panele jak i sama usługa wymiany paneli do drogich nie należy, naturalnie relatywnie w porównaniu z remontem innych rodzajów podłóg, reasumując, jeśli myślimy o podłodze pływającej, kupmy raczej panele laminowane, nie drewniane, gdyż jest to bardziej pragmatyczne.
- Panele laminowane poza tym, od czasu kiedy je wprowadzono na rynek wykończenia wnętrz ok. 30 lat temu, przeszły ogromne przeobrażenie, zarówno w sferze jakości jak i estetycznej, obecnie dobre panele AC 5- 6 są faktycznie trwalsze od paneli drewnianych, warstwę laminatu jest o wiele trudniej uszkodzić niż niezbyt grubą warstwę naturalnego drewna, jak powtarzam odbiorcom moich usług, na panel drewniany można zapomnieć aby wejść w butach szpilkach, a na panel laminowany spokojnie, panele laminowane zaś tak umiejętnie naśladują naturalną podłogę, że uczciwie trudno jest dziś na pierwszy rzut oka stwierdzić czy to panel laminowany czy drewniany, sam pamiętam moją niefartowną opinię u jednego klienta, gdy myślałem, że na podłodze ma panel laminowany, a była to naturalna deska lita.
- Remont i wykończenie poznańskiego mieszkania bazujące na podłodze pływającej, a konkretnie panelach laminowanych, to dziś zdecydowanie najczęściej wybierana opcja, projektanci nawet najbardziej ekskluzywnych wnętrz nie mają oporu przed panelami laminowanymi, nie są co prawda synonimem luksusu, ale zostawiają wszystkie inne rodzaje podłóg daleko w tyle pod względem popularności, są wytrzymałe, elegancje i charakteryzują się wysokim współczynnikiem jakości do ceny, wprowadzona z dziesięć lat temu tzw. V-fuga, to jest wyżłobienie na styku desek powoduje, że podłoga jeszcze bardziej przypomina naturalną deskę, ponadto odpada dzięki temu kwestia podnoszenia się warstwy laminatu przy krawędziach pod wpływem działania wody, jak było kiedyś, wyżłobienia są specjalnie woskowane, krawędzie są zabezpieczone przed działaniem wody, oczywiście do pewnego stopnia, bo pamiętać należy, że żadna drewniana czy laminowana podłoga nie jest odporna na pochlapanie wodą, należy ją czym prędzej wytrzeć, wyjątek stanowią jedynie panele winylowe, w stu procentach odporne na wodę, można na taką podłogę wylać szklankę wody i pozostawić na całą noc, nic nie stanie się panelom, gdyż są wykonane całkowicie z tworzywa sztucznego.
Przeczytaj publikację na naszej firmowej stronie abartremonty.p, pt. "Wybór paneli, ich układanie, przygotowanie podłoża."
http://www.abartremonty.pl/podlogi/wybor-paneli-ich-ukladanie-przygotowanie-podloza/
Wojciech Gośliński
![]() |
Podłoga pływająca czy klejona?
|
