sobota, 20 maja 2017

Przygotowanie mieszkania do malowania.


    Prace malarskie należą do najmniej skomplikowanych ze wszystkich, które zwykle wykonuje się podczas remontu i usługi wykończenia wnętrz przestrzeni mieszkalnych, stanowią niejako zwieńczenie dzieła, ale czasami wykonuje się je jako jedyną czynność w mieszkaniu, np. przy jego odświeżaniu, z tego tytułu prace malarskie zależnie właśnie czy wykonywane w nowym, pustym lokalu, czy też zamieszkałym i umeblowanym, wpływają na sprawy organizacji pracy czy czasu ich przeprowadzenia.


Malujemy nasze zamieszkałe cztery kąty.


W sytuacji nowego, pustego lokalu, jego właściciel w ogóle nie musi sobie zaprzątać głowy w jakiej kolejności będą malowanie pomieszczenia, to jest na głowie wykonawcy robót malarskich, natomiast zupełnie inaczej ma się sprawa w domu, w którym konieczne jest przestawianie mebli, czasami ich przenoszenie do innych pomieszczeń, jest to często dość absorbujące, w sporej mierze ogranicza swobodę działania, przedłużając w porównaniu do lokalu całkowicie pustego samo wykonawstwo, co oczywiste wpływa to też pośrednio na koszt usługi, gdyż łatwiej i szybciej maluje się puste wnętrza.
Prace malarskie jak wiadomo są tymi najprostszymi z zakresu listy remontowej, odmalowanie pomieszczeń jednak należy odpowiednio zaplanować, po to aby całokształt prac trwał jak najkrócej, najefektywniej jest udostępnić przynajmniej dwa pomieszczenia do równoczesnego malowania, otóż niezależnie, czy prace będzie wykonywał jeden czy też dwóch fachowców, należy wziąć pod uwagę czas schnięcia naniesionej powłoki malarskiej, w sytuacji gdy pomaluje się pierwszą warstwą np. sufit, a do dyspozycji jest tylko jedno pomieszczenie o wielkości powiedzmy 10 do 25 m2, majster musi zrobić przerwę do następnego malowania sufitu, aż wyschnie pierwsza warstwa, jeśli zaś do dyspozycji są dwa pomieszczenia, podczas gdy sufit schnie w pierwszym pokoju, malowany zostaje sufit w drugim pomieszczeniu, takie rozwiązanie nie generuje konieczności wykonywania przerw w pracy, z malowaniem ścian jest identycznie, reasumując prace przebiegają sprawniej, a w przypadku wielu firm wykonawczych może wpływać to, wszakże w niewielkim stopniu, na cenę usługi, obniżając ją.

Co z przestawianiem mebli, zabezpieczaniem przed pochlapaniem farbą?


Pokoje umeblowane, w których to trzeba poprzestawiać meble, potem po zakończeniu prac malarskich poustawiać je w pierwotnych miejscach, stwarzają pytanie kto ma się tym zająć, tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy właściciel mieszkania, czy też wykonawca, pozostaje to w kwestii indywidualnych ustaleń, chęć przestawiania mebli wyrażona przez klienta nie oznacza nieprofesjonalnego podejścia do tematu przez wykonawcę, natomiast dogadywanie sprawy zabezpieczania wszystkich elementów stycznych z powierzchniami malowanymi, mebli, podłóg, a po zakończeniu prac usunięcie wszystkich materiałów zabezpieczających i posprzątanie po pracach, nie powinno mieć w ogóle miejsca, to bezwzględnie należy do firmy remontowej od wykończeń wnętrz w pojęciu świadczenia ich usług jako w pełni profesjonalne, niedopuszczalne byłoby zaproponowanie klientowi aby to on na koniec prac wszystko uprzątnął, z drugiej strony jest to pragmatyczne, gdyby klient nieprecyzyjnie poprzyklejał taśmy, wówczas po ich zdjęciu trzeba by wykonać dodatkową pracę, może i szukać winnego, czyścić, na nowo zabezpieczać, domalowywać, dlatego musi to być komplet robót wykonanych przez jedną osobę czy ekipę, odpowiadających za wszystko; zabezpieczanie, malowanie, sprzątanie, nic innego nie wchodzi w grę.

Klejenie taśmy malarskiej, co tam, prosta sprawa.


Jeśli właściciel poznańskiego mieszkania pierwszy raz sam wykonuje prace malarskie, a nie zasięgnął porady, uważając, że przecież nic złego wydarzyć się nie może, czasami właśnie popełnia proste błędy wpływające na ogólną estetykę wykonania czy też konieczność dokonywania czasochłonnych poprawek definiujących estetykę wykończenia.
Zabezpieczanie taśmą malarską listew przypodłogowych, krawędzi ościeżnic, ramy okiennej, itd. to faktycznie nieskomplikowana czynność, lecz nie można zapomnieć; raz, o precyzyjnym tego wykonaniu, dwa, o uprzednim, bardzo dokładnym odkurzeniu i zmyciu wilgną ścierką każdego miejsca, na które będzie przyklejana taśma, jeśli przyklei się ją nawet na niewielką ilość kurzu, taśma nie przylgnie należycie, nie tylko może się odkleić podczas malowania, może też spowodować podciekanie farby pod taśmę i w efekcie po jej ściągnięciu zamiast równej, odciętej na ostro linii farby, mogą istnieć bardzo nieestetyczne postrzępienia, trudne i czasochłonne do skorygowania.
Taśmę malarską przykleja się również wykonując odcięcia kolorów, najczęściej przy suficie, gdy wykonuje się tzw. paro centymetrowy margines bieli sufitowej schodzącej na ścianę, tutaj niewprawiona w niuanse osoba, może sobie narobić niemałych kłopotów gdy nakłada farbę tzw. lateksową, której powłoka po wyschnięciu fizycznym jest mocna i elastyczna, jeśli taśmę malarską przy suficie pozostawi się do całkowitego wyschnięcia farby, podczas jej ściągania farba może się nie odciąć w równej linii, jest tu ogromne ryzyko postrzępienia krawędzi, najgorsze w tym wszystkim jest to, że zależnie od wielkości tych postrzępień, niezbędnie są wyprawki szpachlarskie, gdyż po przemalowaniu takiego postrzępienia widoczne mogą być krawędzie postrzępionej farby, wygląda to wtedy fatalnie, taki prosty błąd może spowodować mnóstwo dodatkowej i niepotrzebnej pracy.
Odklejanie taśmy malarskiej z tego newralgicznego miejsca, jakim jest margines przy suficie wymaga też uwagi, istotna jest tu prędkość i sposób, powinno być to wykonane równym ruchem, nie za szybko, ani nie za wolno, co ciekawe, istotny jest też kąt, pod jakim zrywa się taśmę, najbezpieczniej jest ją zrywać pod ostrym kątem ciągnąc koniec odklejonej taśmy w kierunku jej zrywania, jeśli taśmę zrywa się pod kątem prostym, generuje to większe ryzyko odklejenia się starej powłoki malarskiej, w sytuacji gdy akurat w danym miejscu nie była należycie zespolona z podłożem, oderwanie starej powłoki, to także potem dodatkowa i zabierająca czas wyprawka szpachlarska.

Jak to się mówi, na błędach człowiek się uczy, firma remontowa, a konkretnie fachowiec – malarz, z uwagi na swoje doświadczenie w malowaniu mieszkań w Poznaniu nie powinni ich w ogóle popełniać, co nie znaczy, że nigdy nie ma to miejsca, przyczyną wtedy jest zgubna rutyna, pokory nigdy nie za wiele, prace malarskie jako ostatni etap usługi wykończenia wnętrz, choć naprawdę najprostsze i najprzyjemniejsze, to w żadnym razie nie można do nich podejść nonszalancko.


Wojciech Gośliński  

http://www.abartremonty.pl/

Przygotowanie mieszkania do malowania.



   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz