Przymierzając się do remontu i usługi wykończenia łazienki, często eleganckiej wizytówki naszego poznańskiego mieszkania, zwracamy uwagę na mnóstwo spraw wpływających na sferę użytkową i wizualną, naturą rzeczy zależy nam, aby nasza łazienka była nie tylko śliczna i funkcjonalna, ale aby były wdrożone wszystkie te rozwiązania i technologie, które definiują aspekt bezpiecznego użytkowania łazienki.
Takim elementem w temacie zabezpieczeń, z którym mają do czynienia projektanci wnętrz, i też firmy remontowe, to izolacja przeciwwilgociowa, czyli hydroizolacja, którą wykonuje się z użyciem specjalnej masy. Otóż na podstawie wielu opinii w tej kwestii, które często wzajemnie się wykluczają, potencjalny inwestor ma mętlik w głowie, ma robić hydroizolację w łazience czy też nie, a jeśli już to w jakich miejscach?
- Należy tu wyjaśnić, czemu ma służyć hydroizolacja, ma stanowić barierę przed przedostaniem się wilgoci do elementu, który został zaizolowany, podłogi lub ściany łazienki, czy jednak zawsze będzie owa bariera „pracowała”, a zatem okaże się rzeczywiście potrzebna?
- Otóż zakładając, że fuga cementowa wypełniająca szczeliny między płytkami nie stanowi bariery dla wody i hipotetycznie wilgoć może się przedostać przez owe szczeliny pod płytkę, pojawia się pytanie; czy i w jakiej ilości w ogóle wilgoć spenetruje podłoże znajdujące się pod płytkami?
- Zadeklarowani zwolennicy obowiązkowego wykonywania hydroizolacji mają w zanadrzu argument, że wykonuje się to pro forma, na zapas, w razie czego, faktycznie w pojęciu technologii budowlanych termin zapas jest czymś oczywistym, już opracowanie inżyniera konstruktora zawiera wyliczenia, że jakiś element wynikowo potrzebuje zastosowania minimum X komponentu budowlanego, a stosuje się X + np. 25%.
- Zważyć jednak trzeba, że kiedyś ów zapas nie funkcjonował w wielu detalach budowlanych (nie powiązanych oczywiście z elementami wpływającymi na konstrukcję) czy detalach wykończenia, a realizacje remontowe były też pierwsza klasa, szybki przykład to płyty g-k o zwiększonej odporności na wilgoć (GKBI) tzw. zielone, otóż nie są one całkowicie odporne na wilgoć, mają wyłącznie zwiększoną odporność na oddziaływanie wilgoci, i to tylko powłoki kartonu, z płytą tzw. białą (GKB) kompletnie nic złego w łazience się nie stanie, drugi przykład to grubość warstwy wełny mineralnej izolującej ciepło, umieszczanej na skosach dachu, kiedyś wystarczało 25 cm, i budynki nie miały strat ciepła, dziś słyszy się, że 35 cm to obowiązek, halo, czy zaledwie z ćwierk wieku temu fachowcy z firm budowlanych i projektanci byli nieukami, a remonty mieszkań i domów były wykonywane wadliwie?
Taki, powiedzmy przerost formy nad treścią ma właśnie doskonałe przełożenie w przypadku wykonania usługi hydroizolacji w łazience, argumentacja firm wykonawczych od wykończenia wnętrz, którzy nie uważają jej za obowiązkową w łazience ma jak najbardziej racjonalne podstawy:
- W przypadku awarii instalacji hydraulicznej, hydroizolacja niczemu nie posłuży, jeśli wystąpi zniszczenie wodą mieszkania lub lokalu sąsiada piętro niżej, to tylko w wyniku awarii instalacji, nigdy poprzez codzienne użytkowanie łazienki, w której nie wykonano hydroizolacji.
- Ilość pary wodnej, która zbierze się w łazience podczas kąpieli, nie jest wstanie w takim stopniu zwilżyć fugi znajdującej się w szczelinach pomiędzy płytkami, aby w nadmiernej ilości wilgoć przedostała się pod płytkę ceramiczną, podobnie woda, którą opryskano ściany w prysznicu, zaznaczyć trzeba, że dzisiejsze płytki rektyfikowane są tak dokładne, że fugi wypełniają z 1 mm do max. 2 milimetrową szczelinę pomiędzy płytkami, ponadto są to fugi z efektem perlenia, wilgoć zbiera się na wierzchu fugi, nie penetruje zbytnio jej struktury, stopień wilgoci jaki pojawi się pod płytkami bardziej jest uzależniony od stopnia wilgoci w całej substancji elementów konstrukcyjnych podłogi i ścian danego pomieszczenia niż w wyniku nagromadzenia się pary wodnej w łazience i popryskania ścian i podłogi wodą.
- Idąc zaś tropem obowiązkowej hydroizolacji powierzchni opłytkowanych, hydroizolację musielibyśmy wykonywać również na opłytkowanych podłogach korytarza, salonu czy kuchni, czego się przecież nie wykonuje, łazienka co prawda zaliczana jest do wnętrz wilgotnych, lecz to nie pralnia czy łaźnia sprzed pół wieku, w których można było chlapać wodą jak popadnie, woda nie stoi na podłodze naszych eleganckich łazienek.
- Z drugiej strony remonty i usługi aranżacji nowoczesnych łazienek w Poznaniu zakładają brak opłytkowania całych, wybranych ścian, są tylko wyszpachlowane i pomalowane dobrze zmywalną farbą, warstwa tynku i gładzi szpachlowej to więc bardzo chłonny materiał, bez porównania w większym stopniu niż płytki ceramicznej o niskiej nasiąkliwości (dotyczy to szczególnie gresu), podłogi zaś mogą być wykończone w łazience drewnem, panelem winylowym, korkowym, jaka tutaj byłaby logika wykonania hydroizolacji na tak wykończonych powierzchniach, przecież drewno i komponent panela korkowego nie wytrzymałyby nadmiernej ilości wilgoci dostającej się z wnętrza łazienki, raczej w podobnym stopniu przedostanie się ona do struktury drewna ze stropu jak i z powierza łazienki, przy klejeniu do posadzki drewna w łazience wykonuje się barierę przeciwwilgociową zapobiegającą przedostaniu się wilgoci z posadzki.
- Opłytkowaną podłogę łazienki myje się identycznie, jak opłytkowaną podłogę salonu, pochlapanie wodą podłogi po wyjściu z prysznica w takim samym stopniu stworzy ewentualność zawilgocenia podłoża pod płytkami jak po myciu podłogi mopem, ponadto to sprawna wentylacja w łazience ma służyć pozbywaniu się nadmiernej ilości wilgoci z tego wnętrza, wilgoci, która w największym stężeniu pojawia się wyłącznie w czasie brania prysznica lub kąpieli w wannie, a więc może to raptem 5% z całej doby czy 10% przy większej ilości domowników w mieszkaniu, co daje aż 144 minuty brania kąpieli na dobę.
- Z tego tytułu jedyny sens wykonania hydroizolacji w łazience, to stanowisko prysznicowe, które ma opłytkowaną podłogę, w tym wypadku bardzo duża ilość wody spływająca po szczelinach wypełnionych fugą cementową stwarza oczywiście prawdopodobieństwo przedostania się wody pod płytkę.
- Hydroizolację należy wtedy wykonać z głową, stosując taśmy hydroizolacyjne w narożnikach, precyzyjnie ułożyć kołnierz wokół odpływu liniowego (jako element znajdujący się w komplecie z liniówką), zastosować profesjonalny rodzaj hydroizolacji tarasowej, tak aby warstwa hydroizolacji pracowała w dwójnasób; ma nie przepuszczać wilgoci w głąb, ale dawać możliwość oddawania wilgoci w górę, stosowanie tzw. folii w płynie starego typu, to jak odcięcie workiem foliowym posadzki, folię stosuje się tylko w warstwie jastrychu w kompozycji ze styropianem posadzkowym, najlepsze hydroizolacje stosowane pod okładzinami ceramicznymi to tzw. inteligentne produkty.
Odbiorca usługi, jeśli pomimo argumentów za niestosowaniem hydroizolacji, przedstawianych przez potencjalną firmę remontową, uprze się za jej wykonaniem, to naturalnie żaden wykonawca nie powinien się tutaj wykłócać, i ją wykonać, jedynym racjonalnym powodem dla wykonawcy, aby odradzał wykonanie hydroizolacji to wyłącznie kwestia dodatkowych, niepotrzebnych kosztów dla inwestora poddającego wykończeniu swoje poznańskie mieszkanie, na które to koszta wykonawca świadczący swoje usługi w oparciu o etos pracy, naturą rzeczy nie chce narażać swojego klienta.
Aranżacja łazienki oczekuje od nas zaangażowania w wybór właściwej, odpowiadającej nam stylizacji, zapraszam więc do galerii Aranżacje inspiracje, na naszej stronie www, znajdziesz tam 197 zdjęć ciekawych wnętrz łazienek.
https://www.abartremonty.pl/aranzacje-inspiracje/lazienka/
#wojciechgoslinski
![]() |
Hydroizolacja w łazience - wykonać ją
czy też nie?
|

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz